0

W kranie Peri

Dziś znalazłam na swojej półce coś takiego- ludowe bajki turkmeńskie pt.” W krainie Peri” , Wydawnictwo Lubelskie , Lublin 1982 roku

 

TM_ikuru_02

Dziewczęta spacerują ulicami starożytnego miasta Nokhur ( by Ikuru Kuwajima więcej na http://www.eurasianet.org)

Wstęp etnograficzny:

Turkmenistan-
państwo położone w Azji Środkowej. Liczba ludności wynosi ok. 5 mln, większość to Turkmeni. Religia dominująca to islam. Choć powierzchnia Turkmenistanu jest półtora raza większa niż Polski zamieszkuje na niej o połowę mniej mieszkańców. Kraj ten prawie cały jest pustynią. Największa to Kara-kum. Do szczególnych atrakcji turystycznych tego kraju należą tzw. ” wrota piekieł” . To krater, który powstał w latach 60-tych w trakcie poszukiwań złóż gazu wskutek, których powstało zapadlisko o średnicy prawie 70 m. i głębokości 30 m. Z wnętrza wydobywał się gaz, który zatruwał otoczenie. Postanowiono go podpalić, żeby po paru dniach gaz samoistnie wyparował. Tak się jednak nie stało. Krater pali się do dziś stając się ciekawostką turystyczną Turkmenistanu.

Turkmeni najgorzej wspominają czasy za panowania cara (1865-1885). Dziś to dyktatura prezydencka i system iście socjalistyczny, gdzie mieszkańcy za cenę wolności uzyskali darmową benzynę, wodę, gaz i opłaty za telefon stacjonarny.

 

Bajka pt. „Leń i carewna”

Bohaterowie: Car, Carewna, Leń, Karawana, Dew

Streszczenie:

Przed wiekam20160418_125610 (2)i, w pewnym kraju panował car. Pewnego dnia zwołał do siebie astrologów i mędrców i zadał im pytanie : Powiedzcie, od kogo zależy pomyślność w rodzinie- od mężczyzny czy kobiety ? Kiedy nikt nie ośmielił się odpowiedzieć, wtedy car rozkazał : Precz z moich oczu. Daję wam czterdzieści dni. Jeśli i w tym czasie nie dowiecie się, nie oczekujcie ode mnie niczego dobrego. Przez trzydzieści dziewięć dni szukali astrolodzy odpowiedzi na carskie pytanie, ale bezskutecznie. Kiedy snuli się bez celu po pałacu spotkała ich młodsza córka cara. Zapytała ich, czemu płaczą. Ci opowiedzieli jej o zadaniu postawionym im przez cara. Carewna zdziwiła się , że płaczą z powodu takiego głupstwa. Sprawa jest bardzo prosta- odpowiedziała. Nazajutrz przywołał ich car do siebie. Więc co powiecie ?- zapytał car. Zamiast mędrców odezwała się carewna. Pomyślność i szczęście rodziny zależą od kobiety. A skąd Ci  to wiadome?- gniewnie zakrzyczał car. Wiem !- dumnie podniosła głowę córka. Nie ty nic nie wiesz udowodnię Ci to !- car klasnął w dłonie i od razu przybiegła straż. Car przykazał: Idźcie i przyprowadźcie do mnie najbardziej rozleniwionego lenia w całym moim carstwie. Słudzy rozbiegli się po całym carstwie szukać lenia. I natknęli się na rumowisko, w którym żył leń tak leniwy, że z boku na bok nie chciało mu się nawet przewrócić. Ludzie zapomnieli, jak miał na imię, po prostu Leniem go nazwali. Przywiedli słudzy carscy Lenia do pałacu, a car rzecze do córki: – Oto twój mąż. Idź i zamieszkaj z nim w jego kurniku. Kiedy zaczniesz umierać z głodu zrozumiesz od kogo zależy pomyślność w rodzinie. Córka zamieszkała na rumowisku. Szybko okazało się, że mąż był bardziej leniwy niż jej się wydawało. Zauważyła jednak, że bardzo lubi jabłka. Jedno jabłko położyła przy ustach Lenia, drugie obok jego ręki, pozostałe ustawiła szeregiem. Sama ukryła się i zaczęła obserwować. Dużo czasu upłynęło, a może i mało, gdy Leń otworzył jedno oko. Zauważył jabłko i zjadł je. Potem patrzy kolejne i tak zaczął powoli podpełzać po kolejne jabłka. Na kolejny dzień carewna wydłużała odstęp między jabłkami. Tak nauczyła męża najpierw pełzać, potem chodzić, a na koniec robić co nieco w obejściu. Pewnego razu w wiosce była karawana, która poszukiwała poganiacza wielbłądów. Carewna zgłosiła Lenia i powiedziała, że ten jest chętny. Wyruszyła więc karawana na pustynię. Po drodze mijali tylko jedną studnię, która była zaklęta. Podobno jeśli spuszczono bukłak wyciągano jedynie sznurek, jeśli próbowano spuścić człowieka, bukłak wracał napełniony, ale człowiek ginął. Pomyślano więc: „Jeśli Leń zginie nikt nie będzie go żałował” . Spuścili więc Lenia do studni głową w dół. Na dnie skrył się Dewˆ. Na jednym kolanie trzymał żabkę, a na drugim – przepiękną periˆˆ. Leń pozdrowił go grzecznie Dewa a ten mu rzecze : Gdybyś mnie nie pozdrowił, rozerwałbym cię na pół i pożarł. A teraz powiedz co jest lepsze – peri czy żabka ?  Hm, jaki pożytek z peri – odpowiada Leń – Żaba lepsza, to pożyteczne stworzenie, owady zjada. Spodobała się ta odpowiedź Dewowi i nakazał, aby Leń wziął sobie tyle wody, ile chce. Kiedy napili się i ludzie i zwierzęta, wyciągnęli wędrowcy Lenia ze studni na pożegnanie dostał od Dewa dwa wielkie granaty. Leń wyciągnął wodę też dla innej karawany, która zapłaciła mu za to złotem. Odesłał posłusznie złoto i granaty żonie a sam powędrował dalej. Ucieszyła się carewna ze złota i granatów. Postanowiła skosztować jeden. Przełamała granat a w nim znalazła drogocenne kamienie. Sprzedała kosztowności za to kupiła zwierzęta, ziemię, nasiona dyni, arbuzów, pszenicy i jęczmienia. Sprowadziła też budowniczych, którzy zburzyli starą chatę a w jej miejsce postawili piękny dom. Wiele czasu minęło, a może i nie, i wróciła karawana. Carewna wykąpała Lenia i przyodziała go w nowe szaty. Zaprosiła też ojca i pyta: Od kogo zależy pomyślność rodziny ? To oczywiste od mężczyzny – upierał się car. Wtedy córka pokazała mu całą ich posiadłość i opowiedziała o swoich pomysłach, cierpliwości i obecnym powodzeniu.

ˆDew- zły duch.

ˆˆPeri- czarodziejska istota strzegąca ludzi przed złymi duchami.

Dlaczego ?

Kto to jest car ? W jaki sposób car próbował ukarać swoją córkę, i co z tego wyszło ? Jak Carewnie udało się przechytrzyć Lenia ? Co to takiego karawana ? Co spotkało bohatera podczas wyprawy na pustynię ? Wreszcie, od kogo zależy pomyślność rodziny ?

Przenieśmy się zatem na pustynię Turkmenistanu i razem z Leniem dołączmy do wędrownej karawany.

TM_ikuru_06

Lenistwo w Turkmenistanie jest szczególnie źle postrzegane- tu wiejski chłopiec, kładzie trzcinę, która zapobiega zasypywaniu wioski przez piasek z pustyni ( by Ikuru Kuwajima więcej na http://www.eurasianet.org )

 

Reklamy
1

26 Bajek z Afryki

20160428_124202 (2)Dziś czytamy z Polą  książkę pt. „26 bajek z Afryki” wydaną w 2007 roku przez Agorę S.A. i Green Gallery. Adaptacji bajek dokonała grupa pracowników i absolwentów Instytutu Orientalistycznego oraz Instytutu Studiów Iberyjskich i Iberoamerykańskich UW. W środku czekają na nas zdjęcia dzieci wykonane przez samego Ryszarda Kapuścińskiego.

 

 

 

Bajka z Gwinei Bissau pt. „Zając i Bóg” w adaptacji Doroty Kwinty.

Wstęp etnograficzny:

Gwinea Bissau – to małe państwo położone w Afryce zachodniej nad Oceanem Atlantyckim. Do Gwinei Bissau należy również archipelag wysp Bijagos. Niewielki obszar wraz z wyspami zamieszkuje ok. 1,5 miliona ludzi. Choć portugalski jest językiem urzędowym posługuje się nim zaledwie 13 % społeczeństwa. Religia dominująca to islam ( 45 %), ale wciąż popularne są wierzenia plemienne ( 30 %). Flora i fauna jest bardzo urozmaicona. Na wybrzeżu występują liczne gatunki ptaków m.in. flamingi i pelikany.

 

20160510_203528 (2)

zdjęcie z książki autorstwa Ryszarda Kapuścińskiego 

Bajka pt. „Zając i Bóg „

Bohaterowie:

Bóg, Zając, Słonica, Pszczoły, Wąż Boa

Streszczenie:

Pewnego razu zając poprosił Boga, by dał mu trochę więcej sprytu. Bóg kazał przynieść mu trzy rzeczy : mleko słonia, miód pszczół i węża boa. Zając po chwili zastanowienia wstał, chwycił dwie tykwy, długi kij i ruszył w drogę. Zobaczył słonicę, która akurat karmiła swoje dzieci. Zaczął mówić do siebie: Jej mlekiem można pewnie napełnić jedną tykwę. Nie wierzysz mi, ale to prawda. Słonica zapytała go z zaciekawieniem: Z kim rozmawiasz ? Zając odpowiedział : Z tamtą małpą, która twierdzi, że nie masz tyle mleka, żeby napełnić nim jedną tykwę.  Słonica rzekła: Nie ma sensu kłócić się o to . Podstaw tykwę, a sam zobaczysz. Zając napełnił tykwę mlekiem podziękował słonicy. Ta powiedziała: Przyprowadź mi tę małpę. Ale nie było żadnej małpy to zając mówił sam do siebie. Szedł dalej i spotkał pszczoły. Zaczął mówić : Ich miodu wystarczy, by napełnić nim drugą tykwę. Nie, nie wystarczy. Pszczoły zaciekawiły się : Z kim rozmawiasz ? Zając odpowiedział: Z tamtą małpą. Ona myśli, że skoro jest podobna do człowieka to wszystko wie lepiej. Nie wierzy , że dacie radę napełnić tykwy miodem. Pszczoły odpowiedziały : Ta małpa nie wie co mówi zaraz się przekonasz i szybko napełniły tykwę miodem. Przyprowadź nam tę małpę zawołały. Ale nie było żadnej małpy. Podziękował pszczołom i ruszył dalej. Zauważył pełzającego po ziemi węża boa. Zaczął mówić do siebie: Chociaż mi nie wierzysz , zapewniam cię, że on jest dłuższy niż ten kij. Wąż zaciekawił się i zapytał : Z kim rozmawiasz ?  Zając odpowiedział z tamtą małpą, która upiera się, że ten kij jest dłuższy od twojego ciała. Wąż na to odpowiedział, że nie ma sensu się kłócić i przystał na to, aby zając zabrał go ze sobą. Po długiej wędrówce zając dotarł do bram nieba. Wręczył Bogu węża, pszczeli miód i mleko słonicy. Gdy Bóg to zobaczył, powiedział mu tak : Nie dam Ci więcej sprytu, bo jeszcze mnie samego któregoś dania przechytrzysz , ale odtąd będziesz miał dłuższe uszy, wydłużę ci je. Tak też Bóg uczynił i od tego czasu zające mają długie uszy.

Dlaczego ?

Co to takiego tykwa? Jak zając namówił słonicę i pszczoły do podzielenia się swoim pokarmem ? A jak my korzystamy z zasobów, które produkują dla nas zwierzęta ? Czym Bóg na końcu obdarował zająca ?

Przenieśmy się zatem do Gwinei Bissau i wśród dźwięków tradycyjnego karnawału     ( które znaleźć można tutaj : https://www.youtube.com/watch?v=ScDHYLgaNFg ) przenieśmy się w świat bajek 😉

 

0

Nasz mały Bebełe

20160428_124105Książka ta wywołała w naszej małej 3-osobowej rodzince spory entuzjazm. Zaraz została skonsumowana , szczególnie przez dorosłych członków rodziny. Dzień bez bajarki dniem straconym 😉

„Bajarka opowiada- zbiór baśni całego świata..” wydana przez wydawnictwo Zyska i s-ka w 2006 roku to wznowienie książki jeszcze z czasów PRL-u . Jak widać baśnie są uniwersalne i wiecznie żywe. Warto też przeczytać epilog w którym autorka-Maria Niklewiczowa- podpowiada jak opowiadać baśnie.

Uważam, że większość z tych bajek warto przeczytać, przemyśleć i opowiedzieć razem z dzieckiem.

Dziś  chciałam przedstawić taką, która szczególnie zapadła mi w pamięć. Opowieść o malutkim Bebełe to bajka żydowska.

20160428_170015

nasz prywatny malutki Bebełe

Bajka pt. ” Malutki Bebełe”

Bohaterowie : para Żydów staruszków, mały Bebełe, żebrak, złodzieje, ruda krowa, dziewczyna, gospodyni, gospodarz

Streszczenie:

Żyła sobie kiedyś pewna para staruszków, która zawsze marzyła, żeby mieć dziecko . Pewnego dnia, gdy staruszka łuskała fasolę i wzdychała marząc o dziecku jedno ziarenko wyskoczyło z misy i natychmiast wyrosły mu rączki i nóżki. Jestem Bebełe, będę twoim synkiem- powiedział. Staruszka bardzo się uradowała. Uszyła mu malutkie majteczki i koszulkę. Ugotowała szczyptę kaszy i nakarmiła synka. Potem namoczyła fasolę i zaczęła zbierać się do drogi. Chciała zanieść mężowi śniadanie. Bebełe zawołał, że to on zaniesie tacie śniadanie. Jesteś za malutki- powiedziała staruszka. Co z tego- odpowiedział Bebełe. Wskaż mi tylko drogę a na pewno sobie poradzę. Staruszka posłusznie wskazała, którędy ma iść, aby trafić do pracowni krawca, gdzie pracował tata. Malutki wyruszył więc w drogę. Idzie, idzie i nagle spotyka żebraka, który smutny siedział na kamieniu. Co ci jest?  – spytał Bebełe. Jestem głodny- odpowiedział starzec. Wtedy malutki zaproponował mu, aby zjadł rybę, którą niósł tacie na drugie śniadanie. Żebrak zjadł wszystko co do ostatniej ości. Bebełe pobiegł szybko do domu po kolejny kawałek ryby. Nagle na drodze stanęła mu grupa złodziei. Kiedy zobaczyli małego Bebełe pomyśleli, że przyda się im to, że jest taki malutki, schowali go więc do kieszeni i powędrowali dalej. W tym czasie Bebełe szybko wyskoczył i wsunął się do szpary w desce. Malutki myślał, że już jest uratowany, ale kiedy próbował wyjść ze szpary spadł do środka obory, prosto do misy z burakami, które było przygotowane na śniadanie dla rudej krowy. Bebele zjechał więc do krowiego żołądka. Tymczasem przyszła dziewczyna,która miała wydoić krowę. Nagle słyszy : Aj ladaco! Ja Ci się nie dam, Ty bydlę ohydne! Dziewczyna zlękła się i uciekła. Kiedy gospodyni poszła wydoić krowę sytuacja powtórzyła się. Gospodarz  przerażony, tym, że krowa gada a do tego krzyczy na swoich żywicieli, postanowił ją zarżnąć. Mięso położył w chłodni a wnętrzności wyniósł i wyrzucił. Wtem przechodził  głodny żebrak zobaczył co gospodarze wyrzucili i postanowił, że zrobi sobie flaczki. Wziął wnętrzności do worka i poszedł dalej. Nagle coś zaczęło go dotkliwie kuć w bok. To malutki Bebełe, malutkim szpikulcem próbował dać o sobie znać. Żebrak położył worek wyjął żołądek i rozkroił go. Bebełe już na to czekał. Szybko wyskoczył z żołądka i stanął przed żebrakiem. Odprowadź mnie do domu- poprosił. Ten zaniósł go do staruszków. Ci tak się uradowali, gdy go zobaczyli, że poczęstowali go zaraz tym co mieli najlepsze. Tak szczęśliwie zakończyła się historia małego Bebełe.

Dlaczego ?

O czym najbardziej na świecie marzyła staruszka? Dlaczego Bebełe postanowił wyruszyć w drogę ? Co miał w  worku? Jakie przygody spotkały go po drodze ? Jak myślisz, dlaczego Bebełe postanowił pomóc żebrakowi ? Czy spotkała go za to jakaś nagroda ?

 

Miłego opowiadania. Polecam przeczytać wszystkie opowiadania ze zbioru baśni i wybrać swoją ulubioną. Miłej lektury !

0

O krainie, w której nie ma śmierci

Dziś sięgam po kolejną ciekawą pozycję, książkę pt.”Baśnie narodów Związku Radzieckiego” wydaną przez znane już nam wydawnictwo Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. Książka została wydana w 1977 r. z tekstem Maksima Gorkiego ( przytoczony w książce fragment pochodzi ze wstępu do Akademickiego Wydania ” Baśni z tysiąca i jednej nocy”, Moskwa 1929 r. ) , gdzie pisarz stwierdza :

Ja osobiście muszę wyznać, że na mój rozwój intelektualny ogromny wpływ miały baśnie, które opowiadała mi moja babka i wiejscy bajarze.

20160418_125627

Jeśli więc zależy nam na wychowaniu małego rewolucjonisty to książka jak znalazł 😉

Dziś bajka gruzińska pt. „O krainie, w której nie było śmierci”

Gruzja to szczególnie bliski mi kraj. Spędziłam tam 10 miesięcy w ramach projektu EVS ( więcej można przeczytać na: http://www.gruzjajakawidze.blogspot.com) Jest to kraj bajarzy i pieśniarzy. W trakcie tradycyjnych biesiad zwanych suprami , Gruzini często opowiadają sobie niesamowite historie, których słucha się z zapartym tchem niczym opowieści z krajów tysiąca i jednej nocy.

SAM_1666

Gruzja, Chewsuretia bajkowa kraina

 

 

Bohaterowie:

Gregory, Matka, Kruk, Jeleń, Piękna, Młody Junak i pewien Starzec

Streszczenie:

Pewna wdowa żyła w ubogiej wiosce, która należała do okrutnego pana. Miała syna o imieniu Gregoryˆ. Jego ojciec zmarł przygnieciony przez sosnę. Młody chłopak nie mógł tego zrozumieć, że kto umrze już nigdy nie wraca. Postanowił  wyruszyć w świat i znaleźć taką krainę, gdzie nie ma śmierci. Po drodze spotkał najpierw Jelenia o rozgałęzionych rogach tak, że sięgały nieba, potem Kruka, który mieszkał nad przepaścią bez dna, oboje zapewniali go , że nie znajdzie takiej krainy w której nie ma śmierci i proponowali mu, aby został z nimi. Gregory jednak odmówił, długo wędrował , aż doszedł do pałacu z kryształu w którym mieszkała Piękna. Ta zaproponowała, aby odpoczął u niej. Tak minęły lata, które wydawały się dniami, w pałacu kryształowym czas jakby zastygł. Pewnego dnia Gregory postanowił wrócić do swojej ojczyzny. Piękna dała mu na drogę trzy jabłka. Przestrzegła go jednak, aby zjadł je dopiero, gdy będzie w domu. Wrócił więc Gregory śladami swojej pierwszej podróży po drodze minął martwego Kruka i Jelenia, którzy umarli ze starości. Doszedł w końcu  do wioski rodzinnej, ta zmieniła się nie do poznania. Zaczął pytać ludzi czy widzieli albo słyszeli o biednej wdowie, która mieszkała w chatce na skraju lasu.  Pewien starzec odpowiedział, że żyła kiedyś wdowa, która miała syna jedynaka, ale ten wyruszył w świat szukać krainy w której ludzie są szczęśliwi i nie ma śmierci. Zaginął gdzieś w dalekim świecie, wdowa umarła w biedzie, a chatka w proch się rozsypała. Przechodził obok młody junak, który na te słowa stwierdził : Gdyby teraz ktoś szukał takiego kraju, to nie musiałby wędrować na kraniec świata. Znalazłby go tutaj, gdzie ludzie nie myślą o śmierci, ale o życiu. Usłyszawszy to Gregory usiadł na czarnym kamieniu, zadumał się głęboko , a że był spragniony wyjął z zanadrza trzy jabłka. Gdy zjadł pierwsze , zmienił się w siwobrodego staruszka, gdy zjadł drugie, stał się słaby jak dziecko, a po trzecim umarł. Wcześniej zdążył jeszcze powiedzieć : A jednak znalazłem krainę, której szukałem lat tyle. Tutaj śmierć nie jest straszna.

Morał : Gruzini to naród szczególnie dumny ze swojej historii, to też wielcy patrioci. Dlatego Gregory nie mógł umrzeć gdzie indziej jak tylko w swojej ojczyźnie co dla każdego Gruzina jest prawdziwym szczęściem.

Dlaczego ? 

Dlaczego Gregory postanowił wyruszyć w świat ? Co chciał znaleźć ? Jakie miał po drodze przygody ? Dlaczego wrócił ? Czy Gregory naprawdę umarł ? Co to jest śmierć ?

ˆGregory- jedno z najpopularniejszych gruzińskich imion. Bajkę tę można porównać do naszej historii o głupim Jasiu, który wyruszył szukać wody życia i podobnie jak Gregory nie znalazł jej.

A teraz przenieśmy się z dzieckiem na chwilę do tej Gruzji bajarzy i pieśniarzy, usiądźmy wygodnie i zacznijmy bajać. Gaumardżos !

0

5 zasad początkującej bajarki

Moim zdaniem każda/każdy może nauczyć się opowiadać bajki. Wystarczą tylko chęci i trochę  wyobraźni. Oto pewne wskazówki, które mogą pomóc początkującym bajarzom.

  1. Wybierz jakąś dobrze znaną Ci bajkę z dzieciństwa , którą dobrze pamiętasz. Jeśli nie masz takiej bajki zawsze możesz poszukać  np. na tej stronie 😉
  2. Zastanów się chwilę o czym tak właściwie chcesz opowiedzieć, jakie nowe informacje przekazać swojemu dziecku. Jeśli wiesz, że ma jakiś problem z czymś sobie nie radzi postaraj się znaleźć bajkę z ciekawym morałem.
  3. Stwórz odpowiednie otoczenie. Usiądź z dzieckiem wygodnie na podłodze, otwórz atlas( jeśli bajka pochodzi z innego kraju), przebierzcie się za jakieś postaci z bajki.
  4. Zacznij swoją opowieść. Dawno, dawno temu…daj się ponieść wyobraźni 😉
  5. Wyjaśnij na końcu niezrozumiałe dla dziecka słowa, szukajcie razem odpowiedzi. Nie lekceważ pytań dlaczego ? Dzięki nim możesz lepiej poznać swoje dziecko.

 

To kilka takich rad na dobry początek. Ja też zaczynam dopiero swoją przygodę z macierzyństwem/ bajaniem. Dużo jeszcze przede mną. Mam nadzieję, że te wskazówki będą zachętą do wkroczenia razem z dzieckiem w świat baśni.

Bajarka opowiada. Zbiór baśni z całego świata - Niklewiczowa Maria

książka idealna na dobry początek niebawem recenzja

Dlaczego bajanie a nie czytanie ?

Jestem zagorzałą zwolenniczką czytania dziecku i to od urodzenia. Bajanie to taki wyższy level. Moim zdaniem wychowanie dziecka to niesamowita przygoda, bajanie pomaga nam lepiej dostosować opowieść do potrzeb i wieku dziecka. Jednocześnie jest to okazja dla nas, żeby trochę się wykazać i poćwiczyć wyobraźnię, pobawić się tym rodzicielstwem 🙂 Czego wszystkim młodym rodzicom jak i sobie życzę.

 

0

Dlaczego lisica ma rude futro ?

Kontynuuję czytanie „Bajek ludów Północy” dziś bajka ewenkijska, z głębi syberyjskiej tundry.

Wstęp etnograficzny:

Ewenkowie, dawniej nazywani Tungusami – jest to lud myśliwsko- zbieracki zamieszkujący obszary wschodniej Syberii( Rosję), Mongolię oraz północno-wschodnie obrzeża Chin.   . Dopiero od 1931 roku w Rosji uznawani za oddzielną grupę etniczną. Dziś wyznają głównie prawosławie jednak w kulturze wciąż obecne są elementy mistyczne, szamanizm. Wśród ludów tunguskich długo utrzymywała się tradycja  grzebania zmarłych w tzw. obrządku „powietrznego ” pogrzebu. Co to takiego? Jest to zwyczaj chowania ciała umarłego na drewnianych balach i poddawania go działaniu arktycznego, syberyjskiego powietrza. Wierzono, że wtedy dusza najszybciej wróci do natury.  Obecnie na świecie żyje około 77 tysięcy Ewenków większość w Rosji.

Расселение_эвенков_2010

mapa pochodzi ze strony: http://www.ru.wikipedia.org

 

 

 

 

 

 

 

 

Dlaczego lisica ma rude futro ? 

Bohaterowie: lis, ewenkijskie kobiety.

Streszczenie:

Pewnego dnia lisica dowiedziała się, że w czumieˆ pozostały tylko same kobiety. Gotowały akurat tłuste jelenie mięso. Lisica przyszła i spytała dlaczego nie jedzą słodkich ryb. Nie mamy skąd ich wziąć- odpowiedziały. Lisica obiecała, że zaprowadzi je nad rzeczkę w której będzie dużo ryb. Kazała kobietom wziąć ze sobą worek mąki, wiosła i ruszyć w dół rzeki. Płynęli długo, lisica co chwilę sprytnie opóźniała podróż, podjadając w międzyczasie, mąkę z worka. Kiedy skończyła, powiedziała – To jest rzeczka Manalga. W niej będziemy łowić ryby. Kobiety przybiły do brzegu, szybko zorientowały się, że w tym miejscu nie ma ryb, worek z mąką jest pusty a lisica uciekła gdzieś w głąb lasu. Od tej pory kobiety ewenkijskie nie lubią lisów, lisy zaś boją się kobiet jak ognia. Pewnego dnia podobno schwytały pewnego lisa zapędziły go na drzewo i podpaliły je. Lis skoczył przez ogień i zapłonęła na nim sierść. Dlatego lisy mają rude futro.

Dlaczego ?

Co to takiego czumaˆ ? Jak smakuje tłuste jelenie mięso ? Dlaczego lis tak postąpił ? Co w takim razie najchętniej jedzą Ewenkowie ? Dlaczego ta lisica ma rude futro ?

Czuma – ewenkijska drewniana chata.

Usiądźmy teraz z dzieckiem na podłodze i przenieśmy się razem do syberyjskiej tundry. Zapraszam !

0

Bajki Ludów Północy

20160418_125644Na początek ” Bajki ludów Północy” wydane przez wydawnictwo o historycznie brzmiącej nazwie Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Radzieckiej z 1986 roku. Przełożył nie kto inny jak sam Jan Brzechwa.

Czytając można przeżyć pewien szok kulturowy. Bajki te znacznie różnią się od tych dobrze nam znanych. Tak więc usiądźmy wygodnie i poczytajmy.

 

  Wstęp etnograficzny

Eskimosi a właściwie Inuici to lud zamieszkujący arktyczną i subarktyczną Grenlandię , Kanadę, Alaskę, jak i również pn.-wsch. skraj Syberii. Jest to wspólnota łowiecka i rodzinna. Według danych z 1994 r. lud liczy ok. 122 tys. osób.  Wieczorami Inuici siadają przed swoimi domami  z lodu i opowiadają dzieciom niezwykłe historie.

 

 

Dziś bajka eskimoska pt. ” Kruk i człowiek”.

 

inuit

mały Inuit zdjęcie pochodzi z bloga villsethnoatlas.wordpress.com

Bohaterowie:

  • Mądry Kruk  centralna postać w mitologii najstarszej ludności północnej Azji ( Czukczów, Koriaków). Według ich wyobrażeń kruk brał udział w stworzeniu świata i obdarzony był siłą nadprzyrodzoną.
  • Człowiek

Streszczenie:

Pewnego razu samotny człowiek udał się do tundry w poszukiwaniu jedzenia. Tam po wielu trudach wyrwał z korzeniami pewną jadalną roślinę, zmęczył się i chciał chwilę odpocząć . Kiedy przysnął otoczyło go stado kruków. Umiłyk ( wódz kruków) usiadł mu na ręku i zaczął go boleśnie dziobać, inne kruki poszły w jego ślady i zaczęły atakować człowieka. W pewnym momencie wódz kruków powiedział , że wydziobie człowiekowi oczy. Ten jednak szybko złapał kruka za nogi i usiadł. Człowiek powiedział, że za to , że kruk chciał mu wydłubać oczy ten go zabije. Kruk, aby ocalić życie obiecał, że uczyni go szamanem. Nasz bohater odmówił jednak, nie chciał być oszustem. Na to kruk obiecał, że uczyni człowieka bogatym, na to ten odpowiedział, że nie chce być wyzyskiwaczem. Na końcu ptak zaproponował człowiekowi drewniany półmisek, gdy tylko czegoś zapragnie wnet się na nim zjawi. Człowiek przystał na to, pomyślał- Będę mógł pomagać biednym myśliwym. Zanim jednak wypuścił kruka na wolność sprawdził działanie czarodziejskiego półmiska. ” Półmisku, półmisku, chcę morsowego mięsa!” Półmisek stał się ciężki tak, że człowiek z ledwością go utrzymał. Od tej pory, gdy w morzu nie było zwierzyny, człowiek posługiwał się się półmiskiem i pomagał biednym ludziom zaopatrując ich w żywność.

Morał : Ludy żyjące w tundrze na co dzień muszą walczyć z wieloma przeciwnościami natury. Jak widzimy w tej bajce dość krwisto opisano te zmagania. A co z tym półmiskiem? Wydaje mi się, że dotyczy potrzeby życia we wspólnocie, człowiek , który nie pomaga innym sam sobie nie poradzi.

 Dlaczego?

Wiadomo to jedno z najczęściej zadawanych pytań przez małe dzieci, postarajmy się je przechytrzyć i sami zastanówmy się chwilę jakie pytania nasuwają nam się po tej krótkiej opowiastce. To moje osobiste, zachęcam do własnej refleksji;)

Co to takiego tundra? Gdzie leży ?  Szaman, kto to taki? Dlaczego człowiek nie chciał zostać bogaty? Co to takiego morskie mięso?

Teraz pozostaje tylko otworzyć atlas, usiąść wygodnie z dzieckiem na podłodze i zamienić się na chwilę w jednego z członków eskimoskiej wspólnoty. Zachęcam do przeczytania streszczenia bajki a następnie opowiedzenia jej razem z dzieckiem.